piątek, 01 kwiecień 2011 10:09

W poszukiwaniu najśmieszniejszego dowcipu pod słońcem

Czy istnieje najśmieszniejszy dowcip na świecie? Taki, który zmusi do śmiechu, uśmiechu bądź chociaż lekko rozbawi każdego ponuraka w każdym zakątku świata? Brytyjczycy przez rok szukali takiego żartu. Czy znaleźli? Czy poznali esencję dowcipu?

W latach 70. ubiegłego wieku, w jednym z odcinków „Latającego cyrku Monty Pythona” pojawił się skecz, który krążył wokół tematu „najśmieszniejszy dowcip na świecie”. Akcja skeczu rozgrywała się podczas II wojny światowej. Jego bohater, Ernest Scribbler, wymyśla dowcip, zapisuje go na kartce i... umiera ze śmiechu. Żart był tak śmieszny, że natychmiast zabijał każdego, kto go przeczytał czy usłyszał.

TO JEST FRAGMENT ARTYKUŁU, ABY PRZECZYTAĆ CAŁOŚĆ KUP PAPIEROWE LUB ELEKTRONICZNE WYDANIE NAJNOWSZEJ „PSYCHOLOGII DZIŚ”.