piątek, 18 lipiec 2014 09:37

Myśli na wodzy

mysli maleDepresja, uzależnienia czy chroniczne bóle są wynikiem nadmiernej lub zbyt małej aktywności niektórych ośrodków mózgu. Potrafiąc tą aktywnością kierować, moglibyśmy je leczyć. To marzenie właśnie się spełnia dzięki neurofeedbackowi.

 

Naciśnij, jeśli będziesz chciał przerwać – mówi psycholożka i neurobadaczka Bettina Sorger i wkłada mi w dłoń duży guzik. Kiedy już jestem odpowiednio przygotowany do badania, wjeżdżam w ciasną rurę tomografu. Przykrywa mnie aż do pępka. W środku jest ciemno, moje ramiona przylegają do ścian urządzenia.

 – Zaczynamy – słyszę w słuchawkach głos Bettiny.

Urządzenie znajduje się w piwnicach Instytutu Psychologii holenderskiego Universität Maastricht, w laboratorium neurologa Rainera Goebela. Razem z jego współpracownicami – właśnie Bettiną i Anną Zilvestand –wypróbowuję najnowsze naukowe cacko: tomograf wraz z komputerem, do którego przesyłane są informacje ze skanera. Dzięki nim można poznać aktualny stan aktywności mózgu osoby badanej, czyli w tym przypadku mojego.

 

Trening na wyspie

 

Po badaniu tradycyjnym funkcjonalnym rezonansem magnetycznym potrzeba tygodni, a nawet miesięcy, by odczytać pomiary. Natomiast aparatura Goebela w ciągu kilku sekund pokazuje, w których obszarach mózgu stężenie tlenu jest największe, czyli które aktualnie są najaktywniejsze. – Pracujemy na sygnałach uzyskiwanych na bieżąco – wyjaśnia Goebel. – Nie musimy tracić czasu na obliczenia, by dokładnie zinterpretować wyniki pomiarów.

Tak szybkie opracowanie skanów stało się możliwe dzięki algorytmom matematycznym, a także specjalnemu oprogramowaniu. Stworzył je sam

Goebel, który szczęśliwie prócz psychologii studiował informatykę. Nowa technika rezonansu znajduje zastosowanie w procedurze neurofeedbacku (patrz słowniczek). Nie tylko badacz widzi na bieżąco aktywność mózgu badanej osoby, lecz także ona sama dostaje informacje zwrotne o stanie pobudzenia różnych obszarów włas­nego mózgu. W ten sposób może obserwować swój umysł przy pracy i upewniać się, na ile skuteczne są różne stosowane przez nią strategie wpływu na stan umysłu.

Neurolog Niels Birbaumer z Universität Tübingen pokazał, że potrafimy zmieniać aktywność neuronów w różnych obszarach swego mózgu. W eksperymencie z 2007 roku badacz skupił się na wyspie – niewielkim obszarze umiejscowionym w bruździe bocznej mózgu, za płatem skroniowym. Obszar ten odpowiada przede wszystkim za rozpoznawanie emocji i ich ocenę. Już po trzech czterominutowych sesjach neurofeedbacku uczestnicy potrafili zarządzać aktywnością neuronalną swojej wyspy. Większość z nich czyniła to poprzez przywoływanie różnych wspomnień, raz przyjemnych – jak jedzenie ulubionej potrawy lub dzień spędzony na słonecznej plaży, innym razem nieprzyjemnych, budzących dyskomfort – jak wyrywanie zęba.

 

Cały tekst „Myśli na wodzy” Joachima Marschalla w najnowszej „Psychologii Dziś” (do nabycia w salonach prasowych i na sklep.charaktery.eu). Z artykułu dowiesz się czy: 

  • Wykorzystując neurofeedback, każdy z nas może nauczyć się modyfikować aktywność swych komórek nerwowych?
  • Najnowszy skaner mózgu dostarcza informacji zwrotnych nawet z głębokich obszarów mózgu, odpowiedzialnych m.in. za powstawanie emocji?
  • Technika neurofeedbecku może stanowić przydatne narzędzie w leczeniu depresji, uzależnienia od nikotyny czy zaburzeń aktywności ruchowej?

Joachim Marschall jest psychologiem i redaktorem „Gehirn und Geist”. Artykuł „Pokieruj swoim mózgiem” ukazał się w magazynie „Gehirn und Geist”, nr 10/2011.

Tłum. Magdalena Nowakowska