wtorek, 13 marzec 2018 10:55

Pora na dobrą noc

Wiara w to, że sen otwiera przed nami tajniki umysłu i innych światów, przez lata była powszechna. Dziś nauka wiele z tych przekonań zweryfikowała, co wcale nie znaczy, że rolę snu zaczęto bagatelizować. Wręcz przeciwnie.

Podobno na nocnej szafce Karola Dickensa zawsze leżał kompas. Znakomity pisarz upewniał się przy jego pomocy, czy na pewno usypia z twarzą zwróconą na północ. Wierzył, że dzięki temu wspomaga swoją kreatywność... Niemiecki chemik Friedrich August Kekulé opowiadał, że przez wiele nocy śnił sen o oplatających się, wirujących wężach. Sen był bardzo sugestywny, chemik miał go pamiętać po przebudzeniu i dzięki niemu odkrył położenie poszczególnych elementów cząsteczki benzenu... Jak wieść niesie, sen pomógł też Dmitrijowi Mendelejewowi w ułożeniu ostatnich elementów okresowego układu pierwiastków. A Steven Spielberg podobno wyśnił najlepsze sceny swoich kultowych filmów...

 

Popularna historia pełna jest tego typu anegdot, niektórzy znają je z własnego podwórka.

 

Czy takie mechanizmy są możliwe? Czy sen może być dla nas rodzajem wglądu, sposobem na odkrycie tego, co tkwi w naszym umyśle, z czym świadomie nie mamy kontaktu?

 

Allan Hobson, znakomity badacz snów, w rozmowie pt. „Odmienne stany świadomości” (s. 36) przestrzega przed takim bezrefleksyjnym założeniem: „Ludzie chcą wierzyć, że tak jest, mózg i umysł są wierzące. Bardzo trudno jest nie wierzyć. Problem polega jednak na tym, że zakładamy, iż to, w co wierzymy, jest prawdziwe. Nauka wskazuje nam, jaka część tego, w co wierzymy, jest prawdziwa. To samo dotyczy snu i marzeń sennych”. Według badacza bliskość zdarzeń w czasie rzeczywiście wpływa na to, o czym śnimy, jednak w największym stopniu do snu wprowadzone zostają treści sprzed sześciu dni w stosunku do nocy, kiedy śnimy. „Znaczna część snów w żaden sposób nie wiąże się z informacjami zapisanymi w pamięci. Mózg jest twórczy. Nie jest kamerą, która nagrywa to, co się dzieje, lecz tworzy informacje. Sny pokazują, jak wspaniała jest nasza wyobraźnia” – przekonuje Hobson. On sam od lat prowadzi dzienniczki swoich snów. Twierdzi, że jego sny są banalne, takie jak większości ludzi (katalog najpopularniejszych snów znajdziesz na s. 40 – „Lista sennych przebojów”).

 

Jednak z tych banalnych i powtarzających się snów badacze snów wysnuwają wiele twardych i pouczających wniosków. Dowodzą m.in., że sen ma olbrzymi wpływ na nasze zdolności poznawcze, procesy uczenia się, uwagi, rozumowania. „Sen odgrywa ważną rolę w przetwarzaniu docierającej do nas codziennie ogromnej ilości informacji oraz w kodowaniu wspomnień i ich konsolidacji, pomaga również w zrozumieniu tego, co przydarza się nam na jawie, ułatwiając abstrahowanie reguł i nadawanie sensu doświadczeniom. W popularnym powiedzeniu, że z problemem należy się przespać, jest wiele prawdy” – pisze Małgorzata Hołda w artykule „Ranek mądrzejszy od wieczora” (s. 26).

 

Problem w tym, że w dzisiejszym świecie śpimy coraz gorzej, a wytęskniony sen nie przynosi wypoczynku. Świetnie analizuje to Adam Wichniak w tekście „Utracony rytm nocy” (s. 6). „Bez dobrego snu człowiek staje się wolniejszy, ociężały, mniej błyskotliwy. Przez to bardziej naraża się na wypadki i porażki. Choćby z tego względu wypoczynek organizmu i umysłu jest niezbędny” – przekonuje Adam Wichniak. Wtóruje mu Aleksander Perski w rozmowie „Klinika odnowy biologicznej” (s. 20): „Sen i wypoczynek są ważne, by móc adekwatnie reagować, tolerować, być empatycznym”.

 

Jeśli sen nie chce przyjść, warto zastanowić się nad przyczyną. W artykule „Choroby, które spędzają sen z powiek” (s. 64) Anna Kołodziejska wylicza schorzenia duszy i ciała, które przeszkadzają nam pogrążyć się w dobroczynnym śnie. Warto sprawdzić, czy któraś z tych dolegliwości nie dotyka nas. W ostatniej części zeszytu proponujemy także kilka wypróbowanych sposobów na dobry sen: poczynając od diety, poprzez urządzenie sypialni, aż po wyciszenie się przed spaniem i odpowiednie ułożenie ciała. Mamy też sposób na to, jak obłaskawić senne koszmary. Pisze o tym Irene Habich w artykule „Zaplanowane marzenia i wyśnione wyniki” (s. 78). Zapraszamy do lektury.

DARIUSZ RYŃ jest dyrektorem i redaktorem naczelnym projektów specjalnych i interaktywnych w Wydawnictwie Charaktery.