środa, 19 styczeń 2011 09:49

Pechowcy i szczęściarze z własnego wyboru

Pechowcy sami „pecha” na siebie ściągają. I nie ma w tym nic magicznego – są po prostu tak przejęci przewidywaniem złego, że nie potrafią dostrzec dobrych stron spraw i rzeczy. Z kolei szczęściarze sami pracują na swój szczęśliwy los.


Jesteś naprawdę szczęściarzem, ja wprost przeciwnie: czuję, że wciąż prześladuje mnie pech – pewnie nie raz słyszeliście takie skargi. Wypowiadający je mają poczucie, że życie jest niesprawiedliwe, a los wciąż ich prześladuje. Czy to jednak możliwe? Wedle reguł prawdopodobieństwa, wszyscy ludzie powinni przeżywać przeciętnie mniej więcej tyle samo pozytywnych i negatywnych przypadków. Obojętnie, czy chodzi o wygraną na jarmarcznej loterii, czy o utknięcie w kolumnie samochodów na autostradzie w chwili, gdy auta na sąsiednim pasie poruszają się płynnie.