poniedziałek, 16 maj 2011 08:02

Siedź w kącie sieci

Ronald S. Burt

Neighbor Networks: Competitive Advantage
Local and Personal 


Oxford University Press, 2010

Ronald S. Burt (prawdziwe imię i nazwisko Hobart W. Williams) po raz kolejny próbuje rozwikłać zagadkę, z kim i dlaczego powinniśmy się związać, aby odnieść sukces.

Nie chodzi jednak o przepis na udany bliski związek, ale efektywną pracę i zdobycie dobrej pozycji w organizacji. Burt, profesor socjologii i ekspert od strategii przedsiębiorstw z University of Chicago, przed laty zrewolucjonizował myślenie o sieciach społecznych (ang. social network).

Długo sądzono, że najkorzystniejsza w sieci jest pozycja „gwiazdy” – bycie w samym jej centrum. Na podstawie badań empirycznych Burt dowiódł, że lepsza jest pozycja „pomostu” (ang. bridge) pomiędzy dwiema lub więcej sieciami skupionymi wokół „gwiazd”. Dlaczego tak jest? „Gwiazdy” uzyskują dzięki swym kontaktom dostęp do tych samych informacji. Natomiast „pomost” ma dostęp do kilku jakościowo różnych źródeł informacji jednocześnie.

Może łączyć ludzi w organizacji, umożliwia współpracę między różnymi działami w firmie.  Intuicja nakazuje nam często zabiegać o kontakt z osobami, które pełnią rolę „gwiazdy” w sieci społecznej. Analizując historie kariery analityków, bankowców i menedżerów oraz sieci społeczne, jakie tworzą oni z innymi ludźmi, Burt dowodzi, że jest to błędna tendencja.

„Gwiazdy” zwykle otaczają się osobami, które mają im coś do zaoferowania (np. świetnie dbają o atmosferę pracy w zespole). Sam fakt, że utrzymujemy relacje z kimś, kto jest „gwiazdą” w danej grupie, nie przyda nam umiejętności czy wiedzy. To nie jest klucz do sukcesu i rozwinięcia w organizacji własnego potencjału. Którędy więc droga?

Burt sugeruje coś, co przypomina zasadę: „Siedź w kącie, a znajdą cię”. Najpierw musimy zainwestować w swoje umiejętności i wiedzę, a wtedy osoby znaczące w sieci społecznej same będą szukać z nami kontaktu, gdy zobaczą, że nikt inny nie potrafi np. tak dobrze dbać o klimat pracy w zespole. 

Jeśli chcemy zobaczyć, jak to działa, wystarczy na Facebooku wybrać opcję „Social Graph”. Na ekranie pojawi się sieć stworzona z naszych znajomych, przyjaciół, współpracowników i rodziny. Rysunek pokaże, kto z nich jest jednocześnie znajomym kogoś innego w tej samej sieci. Taka sieć tworzy niezwykłe formy. Ronald S. Burt i inni badacze zajmowali się takimi zjawiskami na wiele lat przed założeniem Facebooka. 

Katarzyna Growiec