czwartek, 20 styczeń 2011 11:06

Psychologia w Lidze Mistrzów

Mark Nesti

Psychology in Football.

Working with Elite and Professional Players

Routledge 2010


Jak wykorzystać wiedzę psychologiczną do pracy w klubie piłkarskim, by odniósł on sukces? W jaki sposób psycholog sportowy może pomóc elicie piłkarskiej przed decydującym występem podczas finału rozgrywek? Na te i inne pytania dotyczące psychologii sportu i roli psychologa sportowego szuka odpowiedzi w swojej książce Mark Nesti.

Autor, który ma za sobą kilkanaście lat pracy z czołowymi klubami piłkarskimi ligi angielskiej, dzieli się swoim doświadczeniem i wiedzą. Pokazuje całe spektrum możliwości – począwszy od praktycznych ćwiczeń na boisku aż do kształtowania organizacyjnych zachowań na poziomie klubu.
czwartek, 20 styczeń 2011 11:02

Mózg, nasz wielki szef

Elkhonon Goldberg

The New Executive Brain

Oxford University Press

New York 2009

 

The New Executive Brain to najnowsza książka światowej sławy neuropsychologa, profesora Elkhonona Goldberga.

 

Stanowi ona wznowienie wcześniejszego bestselleru The Executive Brain tego samego autora, ale uzupełniona została o wyniki jego najnowszych badań.

 

Goldberg w klarowny i przystępny sposób opisuje tajemnice funkcjonowania ludzkiego umysłu, koncentrując się przede wszystkim na roli płatów czołowych w planowaniu i kontroli naszego zachowania. Chcąc przybliżyć czytelnikowi rolę struktur czołowych w kontroli naszego zachowania, stosuje wiele metaforycznych porównań. Proponuje także własne spojrzenie na asymetrię funkcjonalną półkul mózgowych, próbując w ten sposób wyjaśnić niektóre problemy współczesnej neuropsychologii.

środa, 19 styczeń 2011 13:21

W głowie konsumenta

Impuls czy rozważna decyzja? Czym kierujemy się na zakupach? Choć większość z nas uważa, że rozsądnie traktujemy swoje fundusze i wybieramy produkt po głębokim namyśle, naukowcy są innego zdania. W badaniach czarno na białym pokazują, jak jesteśmy irracjonalni w chwili, gdy sięgamy po portfel.


„Serce ma powody, których nie zna rozsądek” – mawiał francuski matema­tyk i filozof Blaise Pascal. Jego rodak, prekursor współczesnego racjonalizmu Rene Descartes twierdził: „Myślę, więc jestem”. Dwaj wielcy myśliciele, dwa ekstremalnie różne poglądy na człowieka i jego naturę. Uzmysławiają one rozdźwięk między racjonalnym a emocjonalnym pojmowaniem i poznawaniem świata.


Rozdźwięk ten zna także współczesna nauka. Ekonomiści na przykład przez długi czas akcentowali wagę racjonalności przy podejmowaniu decyzji ekonomicznych, pomijając ludzkie emocje. Konsumenta widzieli jako racjonalną istotę, która kierując się własnym interesem, rozważa koszty i korzyści swoich decyzji, i zmierza do maksymalizacji profitów.
środa, 19 styczeń 2011 12:48

Subtelna reklam moc

Reklamy na mnie nie działają – takie przekonanie wyraża większość ludzi. Słysząc to spece od marketingu pękają ze śmiechu. I wciąż dopracowują dziesiątki sposobów, by niezauważalnie pokierować zachowaniami konsumentów.


Rozanielone, gaworzące niemowlęta rozkosznie raczkują, chwiejnie stawiają pierwsze kroczki...  Znasz ten obrazek? Pewnie że tak, codziennie gości on w twoim telewizorze. Maluchy mają obowiązkowo pupy zasłonięte jednorazowymi pieluchami. Jest sucho i przyjemnie. Także uśmiechniętym rodzicom, którzy zużytą pieluchę po prostu wyrzucają do kosza. Prosto i wygodnie.
środa, 19 styczeń 2011 12:30

Człowiek, istota kupująca

Pieniądz zyskuje na wartości tylko dlatego, że trzymamy go w dłoni, kubek własny staje się cenniejszy niż wszystkie inne kubki świata, nad przyszły duży zysk przedkładamy maleńki, byle dziś... Czy tak zachowuje się homo economicus?


Istnieje – przynajmniej w teorii – człowiek, który perfekcyjnie potrafi obchodzić się z pieniędzmi. Osoba kalkulująca na zimno, która w sprawach finansowych zawsze zachowuje zdrowy rozsądek i podejmuje mądre decyzje. Zawsze znajduje dla siebie korzystne rozwiązanie, czy to na giełdzie, czy w życiu prywatnym, czy na eBayu. Ten człowiek nazywa się homo economicus.Ta działająca bardzo wydajnie, ukierunkowana racjonalnie na osiąganie maksymalnych korzyści przedsiębiorcza persona istnieje jednak tylko na papierze.

środa, 12 styczeń 2011 12:56

Spis treści


Neurony na zakupach


W głowie konsumenta

Impuls czy rozważna decyzja – czym kierujemy się na zakupach? Mirja Hubert i Peter Kenning przekonują, że nasze wybory są absolutnie nieracjonalne.


Subtelna reklam moc

Arnd Florack i Martin Scarabis twierdzą, że reklamy – wbrew powszechnemu mniemaniu –skutecznie działają na każdego.


Klienta oczko w głowie

Najważniejszy klucz do zrozumienia zachowań konsumenckich opisują Christian Scheier i Annette Lessmöllmann.


Skanery myśli

Aneta Brzezicka i Jan Kamiński odsłaniają tajniki badań nad mózgiem, dzięki którym marketingowcy mogą się dowiedzieć, czego chce konsument, jeszcze zanim on sobie to uświadomi.


Człowiek, istota kupująca

O utrwalonych schematach, wydeptanych drogach na skróty, którymi podążają umysły konsumentów opowiada Nikolas Westerhoff.




ZARZĄDZANIE UMYSŁAMI


Chciwość (nie) jest dobra

Enron kontra Google – całkowicie odmienne strategie zarządzania ludźmi analizuje Michael Shermer.


Węże w garniturach

Dlaczego psychopatom jest szczególnie łatwo wspinać się po szczeblach korporacyjnej kariery pisze Senya Müller.


W piekle biura

Czym jest i jak się objawia ergofobia – paniczny lęk przed pracą – wyjaśnia Beate Muschalla.




NEUROBIOLOGIA dla inteligencji


IQ-tuning

Jonah Lehrer twierdzi, że już niedługo powstaną leki, które w znaczący sposób będą poprawiać  inteligencję.


Wstrząsy w medycynie


Mózg pod napięciem

Elektrowstrząsy jako rodzaj terapii do dziś budzą dreszczyk emocji. Niesłusznie, bo to bezpieczny rodzaj leczenia – dowodzą Sarah Kayser i Thomas E. Schläpfer.


środa, 01 wrzesień 2010 00:00

Nauka akurat modna

Nauka - podobnie jak moda - jest zjawiskiem społecznym. Badacze deklarują wprawdzie swoją niezależność i odporność na naciski w dążeniach do poszukiwania prawdy, jednak... rzeczywistość wcale nie jest taka różowa.

Na ulicach wielkich miast, w modnych kurortach pojawili się trend-setterzy. Uważnie obserwują stroje ludzi, najchętniej osób znanych i popularnych, także uczniów i studentów prestiżowych uczelni lub szkół średnich. Dzięki trend-setterom projektanci i producenci odzieży dowiedzą się, co się obecnie nosi, a co należy uznać za obciach.
Zjawisko obserwacji mody istnieje od dawna, niemniej jednak dawniej ludzie obserwowali modę niejako na własny użytek. Teraz aktywność tego typu stała się dobrze opłacaną profesją, na pierwszy rzut oka łatwą i przyjemną, ale de facto trudną i wymagającą.

W nauce także występują mody, w nauce także działają trend-setterzy, choć część procesów ma tu oczywiście charakter żywiołowy. Analizy naukoznawców, między innymi polskiej badaczki Marii Nowakowskiej, wskazują, że zainteresowanie badaczy pewnymi tematami rozprzestrzenia się analogicznie jak epidemia. Początkowo jakiś problem podejmują nieliczne i izolowane grupy, potem liczba badaczy zajmujących się tym problemem rośnie w sposób wykładniczy.

Problem staje się – jak powiedzielibyśmy dzisiaj – trendy. Organizowane są specjalne konferencje i sympozja, powstają nowe towarzystwa naukowe i nowe periodyki. Po pewnym czasie przestają pojawiać się jednak nowe przypadki zarażenia danym tematem, ponieważ liczba tych, którzy mogliby się nim zarazić, jest coraz mniejsza. U części wcześniej zarażonych pojawia się odporność.

W tym momencie może pojawić się nowe ognisko zakażenia – czyli nowy problem, który zaczyna interesować coraz większą liczbę badaczy. Cały cykl powtarza się od początku. Po jakimś czasie i ta dziedzina zostanie lepiej poznana. W efekcie pewne dziedziny są bardzo dobrze poznane i przebadane, natomiast o innych niewiele wiadomo.

Obecnie jesteśmy świadkami wybuchu kolejnej epidemii. Jest ona związana z próbami wykorzystania osiągnięć psychologii w marketingu, a także z powstaniem dwóch nowych dziedzin z przedrostkiem neuro-: neuromarketingu i neuroekonomii. Badania prowadzone w tych dziedzinach – jak pokazują autorzy tekstów zamieszczonych w tym numerze „Psychologii Dziś" – pozwoliły zebrać bardzo wiele danych wskazujących na to, że dawna koncepcja homo economicus jest niewystarczająca.

Ów homo przy podejmowaniu decyzji kierował się rozumem, a spośród różnych opcji wybierał tę, która przynosiła najwięcej korzyści. Badania pokazują jednak, że ludzie nie podejmują decyzji w sposób racjonalny, że posługują się licznymi drogami na skróty, że ważne decyzje podejmują pod wpływem chwilowego impulsu, niedostępnego świadomości. Co więcej, bodźce, którymi kierują się przy podejmowaniu decyzji konsumenckich, znajdują się na peryferiach uwagi. Tego typu wyniki uzyskano między innymi w badaniach wykorzystujących techniki neuroobrazowania, pokazujących pracę mózgu w sposób nieinwazyjny.

 Koszty tych badań są bardzo wysokie, ale są one finansowane przez świat biznesu. To skłania wielu badaczy do szczegółowej analizy zachowania ludzi w pewnej tylko części ich życia – podczas aktywności konsumenckiej. Naukowcy z tego nurtu zachowują się jak klasyczny homo economicus – badają to, na co można zdobyć fundusze. Trudno się zatem dziwić, że sprawdzane jest np., w jaki sposób kształtuje się aktywność mózgu podczas oglądania reklam telewizorów Bravia i jakie części tych reklam wywołują największe pobudzenie emocjonalne. Zapewne znacznie mniej badań przeprowadzono na temat aktywności mózgu w czasie przyswajania sobie wiedzy zawartej w podręczniku. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie dysponuje funduszami na takie badania.

Trend-setterzy dostrzegli, co tak naprawdę potrzebne jest współczesnemu społeczeństwu: rozrywka i beztroskie życie, a nie jakieś nudziarstwa w podręcznikach. Wszyscy oczywiście zaprzeczają działaniu trend-setterów, ale nauka przestała być niewinna: coraz rzadziej zdarza się sytuacja, o której śpiewał swego czasu Stanisław Sojka „Są na tym świecie rzeczy, których nie można kupić".Liczę jednak na to, że trochę ich zostało.

prof. Tomasz Maruszewski

Strona 2 z 2