piątek, 12 sierpień 2011 12:37

Oko za ząb

David P. Barash, Judith Eve Lipton
Payback: Why We Retaliate, Redirect Aggression, and Take Revenge, Oxford University Press, 2011

Wyobraźmy sobie, że szef ma zły dzień. Na jego drodze pojawia się Kowalski i chcąc nie chcąc obrywa. Przypadkowo staje się kozłem ofiarnym. Rozżalony Kowalski wraca do domu i kieruje swoją złość na żonę. Ta z kolei denerwuje się na syna. W ostatecznym rozrachunku ucierpi nawet pies. Znamy to? Ludzie wciąż wyładowują swój ból i złość na innych, nawet tych, którzy nie mają nic wspólnego ze źródłem ich negatywnych emocji. 

Socjobiolog David P. Barash oraz psychiatra Judith Eve Lipton w swej najnowszej książce Payback zastanawiają się, dlaczego w reakcji na czyjąś agresję zadajemy jeszcze większe cierpienie niż to, którego sami doznaliśmy. Autorzy przyglądają się zjawisku przeniesienia agresji. Wyjaśniają, czym się ono różni od zemsty, odwetu czy wyrównania rachunków oraz pokazują, jak sobie z nim radzić. Skłonność kierowania agresji na innych i „przenoszenia” na nich naszego cierpienia nie jest zjawiskiem nowym albo wyłącznie ludzkim – obserwujemy ją we wszystkich kulturach, epokach, a nawet gatunkach. Odpowiadają za nią mechanizmy neurobiologiczne oraz ewolucyjne. 
piątek, 12 sierpień 2011 11:38

Ciało w czasach nadmiaru

Thibaut de Saint Pol

Le corps désirable.Hommes et femmes face à leur poids, Presses Universitaires de France, 2010

 

Czy to nie paradoks? Jak zauważa francuski socjolog Thibaut de Saint Pol, żyjemy w epoce kultu cielesności. Panuje wręcz dyktatura szczupłości. A zarazem, jak pokazują raporty Światowej Organizacji Zdrowia (z 2008 roku), 1,5 miliarda dorosłych na świecie ma nadwagę, a około 200 milionów mężczyzn i prawie 300 milionów kobiet jest otyłych. To więcej niż 1 osoba na 10. W Europie aż 150 milionów dorosłych osób jest otyłych.

 

Można zaryzykować tezę: pokaż mi swoje ciało, a powiem ci, kim jesteś. W swojej monografii de Saint Pol koncentruje się na korpulentnym ciele i stosunku do niego.

 

Z badań przeprowadzonych we Francji wynika, że średni wskaźnik masy ciała (BMI) jest w tym kraju bardzo niski, a zarazem silna jest presja społeczna wobec ludzi otyłych. Szczupły grubszego nie zrozumie. Nadwaga traktowana jest niemal jak grzech, szczególnie u kobiet. Prowadzi to do stygmatyzacji i dyskryminacji osób z otyłością.

piątek, 12 sierpień 2011 11:15

Od poczęcia po kres życia

Janusz Trempała (red.)
Psychologia rozwoju człowieka
, PWN, 2011

 

Podręcznik jest obszernym kompendium współczesnej wiedzy psychologicznej dotyczącej rozwoju człowieka. Obejmuje historyczne, teoretyczne i metodologiczne podstawy rozumienia psychicznego rozwoju oraz szczegółową charakterystykę poszczególnych okresów życia. Ponadto przedstawione w nim zostały ważne zagadnienia stosowanej psychologii rozwojowej – w edukacji, opiece psychologicznej oraz w psychologicznej diagnostyce i terapii.

 

Książka ma trzy części. Pierwsza obejmuje zagadnienia podstawowe dla rozwoju: naturę rozwoju psychicznego, mechanizmy zmiany rozwojowej, teorie rozwoju psychicznego i metody jego badania. Druga część książki poświęcona jest charakterystyce rozwoju człowieka w poszczególnych okresach życia: od okresu prenatalnego aż po późną dorosłość i kres życia. Część trzecia poświęcona jest stosowanej psychologii rozwojowej i zastosowaniu wiedzy o rozwoju człowieka w sferze edukacji, opiece psychologicznej, we wspomaganiu osób z zaburzeniami.

piątek, 12 sierpień 2011 11:12

Chwała sceptykom

Świat nie zawsze jest taki, jak się nam wydaje, a ta sama rzecz może być widziana na różne sposoby.

 

„Koń, jaki jest, każdy widzi”. To zdanie – zaczerpnięte z encyklopedii Nowe Ateny, albo akademia wszelkiej sciencyi pełna, na różne tytuły jak na classes podzielona, mądrym dla memoryału, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melankolikom dla rozrywki erygowana księdza Benedykta Chmielowskiego – stało się pochwałą zdrowego rozsądku. Posiadacze takiej władzy umysłowej gromko krzyczą „basta”, kiedy ktoś inny ośmieli się mieć inne od ich własnego zdanie. Przypomina się tu słynne powiedzenie „Oczywista oczywistość”.

 

A tymczasem owa oczywistość może być tylko mirażem. Ta sama rzecz może być widziana na różne sposoby: wszyscy znamy figurę wieloznaczną, na której raz widzimy młodą, a raz starą kobietę. Innym przykładem jest złudzenie Ponzo, które sprawia, że ten sam odcinek umieszczony w poprzek zbiegających się linii przypominających tory kolejowe raz widzimy jako dłuższy, a raz jako krótszy. Powie ktoś, że są to tylko zabawy psychologów, które nie mają żadnego znaczenia praktycznego. Przecież „wiemy”, jak jest naprawdę, wiemy, że to dzieje się tylko na rysunku, a w rzeczywistości takie rzeczy nie mają miejsca. Czyżby?

 

Książka Hanny Bednarek Czy piloci ulegają złudzeniom wzrokowym?, która niebawem ukaże się w księgarniach, pokazuje, że sprawa wcale nie jest taka prosta. Piloci ulegają np. złudzeniom perspektywy, występującym m.in. wtedy, kiedy przed samolotem pojawia się ukośna chmura. Badania na symulatorach pozwoliły autorce stwierdzić, że czasami podchodzą do lądowania zbyt stromo, a czasami próbują lądować nie na samym pasie, ale nad nim. Wynika z tego, że świat nie musi być taki, jak się nam wydaje, a jeśli twierdzimy, że jest inaczej, to możemy siebie i innych ludzi narazić na niebezpieczeństwo. Mówiąc inaczej, powinniśmy czasem kwestionować twierdzenie o koniu, bo ani my nie jesteśmy nieomylni, ani też nie są takie nasze zmysły.

 

Zdolność do kwestionowania twierdzenia o koniu jest nie tylko pewną postawą intelektualną, lecz ma także wyraźne podłoże neuronalne. W mózgach tych osób, które silnie ulegają złudzeniu Ponzo, obszary pierwszorzędowej kory wzrokowej mogą być nawet trzy razy mniejsze aniżeli u osób słabo poddających się temu złudzeniu. Z kolei inne badania omawiane przez Christofa Kocha wskazują, że szybkość, z jaką ludzie przechodzą od jednego do drugiego obrazu w figurach wieloznacznych, związana jest z grubością kory mózgowej w okolicach ciemieniowych. Interesujące jest to, że te dwa typy złudzeń, choć psychologicznie podobne – mają różną reprezentację mózgową.

 

Czyżby zatem nasza postawa intelektualna, nasza otwartość na nowe doświadczenia była związana z tym, że w jednej okolicy mózgu mamy więcej neuronów, a w innych mniej? Zapewne sprawa nie jest taka prosta. Myślę, że wiele też zależy od nas samych, od tego, jak potrafimy wykorzystać nasz mózg i jego zasoby, a także czy potrafimy pokonać jego ograniczenia. Zapewne nie jesteśmy niewolnikami naszego mózgu albo mówiąc ostrożniej – współczesne badania nie pozwalają z całą pewnością zaakceptować takiego poglądu.

 

Czasem wiele zależy od tego, czego pragniemy i na osiąg­nięciu czego nam zależy. Jednak te pragnienia mogą być dla nas rozkazem albo pytaniem dotyczącym przyszłości. Jeśli czegoś zdecydowanie pragniemy, nie zawsze będzie się to wiązało z wytrwałym i skutecznym dążeniem do celu. Mózg powstał w toku ewolucji jako cudowne narzędzie odkrywania niepewności i zadawania pytań. W znacznie mniejszym stopniu przypomina on managera wdrażającego gotowe rozwiązania i pilnującego przestrzegania procedur. Mózg oczywiście może pełnić i taką rolę, ale nie jest ona tym, „co tygrysy lubią najbardziej”, jak powiedziałby autor Kubusia Puchatka.

 

Ludzie stawiający sobie pytania potrafią wymyślić więcej rozwiązań i będą one bardziej zróżnicowane niż w przypadku tych, którzy z zaciśniętymi zębami powtarzają „Muszę to zrobić”. Twórcze rozwiązania pojawiają się też wtedy, kiedy sama aktywność, a nie osiągnięcie celu, sprawia ludziom przyjemność. Twórcze poszukiwanie pytań i nowych rozwiązań ma swoje źródło, jak powiada Michael Apter, w motywacji paratelicznej, która wywodzi się z nieukierunkowanej energii. Dlatego też ludzie twórczy często są ekscentrykami.

 

Shelley Carson opisuje wielu wybitnych twórców, którzy zapewne sprawiali liczne kłopoty swemu otoczeniu; Einstein zbierał niedopałki papierosów, by pochodzący z nich tytoń spalać w swojej fajce. Twórcy też ubierają się w nieszablonowy sposób, dlatego trudno ich znaleźć wśród wbitych w garnitury polityków i managerów. Zajrzyjmy na stronę Christofa Kocha, jednego z autorów tekstów w „Psychologii Dziś”, by przekonać się, jak przejawia się jego skłonność do żywych kolorów.

prof. Tomasz Maruszewski

piątek, 12 sierpień 2011 11:10

Spis treści

WIEK ŚWIADOMOŚCI:

Dziwne odmienności świata

Różnice w budowie i kształcie mózgu sprawiają, że każdy z nas inaczej spostrzega i rozumie otaczający świat i samego siebie – przekonuje Christof Koch.

Umysł spuszczony ze smyczy

Shelley Carson wyjaśnia, dlaczego wielcy twórcy często wprawiają nas w zdumienie swoim ekscentrycznym zachowaniem.

PRZEDZIWNY CZŁOWIEK:

Paradoksalnie silna wola

Zawzięte dążenie do celu wcale nie ułatwia jego realizacji. Wręcz przeciwnie, może okazać się pułapką utrudniającą działanie – ostrzega Wray Herbert.

Ukryty na widoku

Glej stanowi aż 85 proc. komórek zlokalizowanych w mózgu! Mimo to długo był traktowany przez badaczy jak zwykły materiał wypełniający. Dziś wiadomo, że był to błąd – twierdzi R. Douglas Fields.

Uszy mają oczy

Badania nad efektem McGurka dowodzą, że wzrok nie jest bez znaczenia w odbiorze mowy – donoszą Marta Wojtulewicz i Simone Dalla Bella.

Obsesja odsłania twarz

Stoimy u progu przełomu w rozumieniu zaburzenia obsesyjno-­kompulsywnego. Wyniki najnowszych badań prezentuje Melinda Wenner Moyer.

Wybici z rytmu

Choć wciąż jest normą w wielu zawodach, praca na nocną zmianę powoduje rozregulowanie wewnętrznego zegara organizmu – ostrzega Thomas Kantermann.

Pora na ziewanie

Ziewają niemal wszystkie kręgowce. Choć jest to tak powszechne zjawisko, naukowcy wciąż nie wiedzą, czemu służy. Jaki cel i znaczenie ma ziewanie? – pyta Adrian G. Guggisberg.

Wzmocnij umysł

Dieter Vaitl zaleca medytację jako technikę wzmacniania koncentracji oraz... środek przeciwbólowy.

 

piątek, 12 sierpień 2011 11:04

Ukryty na widoku

Całe stulecie neurony były bezsprzecznymi gwiazdami wśród komórek mózgowych. Zachwyceni ich strukturą i właściwościami naukowcy lekceważyli glej.Dziś już wiedzą, jak bardzo się mylili. 

 

Był rok 1999. Razem z Beth Stevens pracowaliśmy w zaciemnionym laboratorium w gmachu National Institutes of Health. Przygotowywaliśmy się do przepuszczenia prądu elektrycznego o umiarkowanym natężeniu przez neurony płodu myszy, pochodzące z naszej hodowli komórek. Dodany do nich wcześniej barwnik fluorescencyjny teraz miał nam zdradzić, które komórki są aktywne.

 

Przede wszystkim jednak chcieliśmy sprawdzić, czy zostaną pobudzone także inne komórki powszechnie obecne w układzie nerwowym – tzw. komórki Schwanna. Tak naprawdę nie spodziewaliśmy się z ich strony żadnej reakcji, ponieważ – w przeciwieństwie do neuronów – nie przesyłają one impulsów elektrycznych.

piątek, 12 sierpień 2011 11:00

Paradoksalnie silna wola

Zawzięte dążenie do celu może przynieść efekt odwrotny do oczekiwanego. Lepiej zatem myśleć o przyszłości jak o niewiadomej.

Dobre chęci to kluczowe pojęcie w programach terapii uzależnień; i jednocześnie pojęcie paradoksalne. Program 12 Kroków podkreśla, że uzależnieni nie mogą sami zmusić się do trzeźwości – w rzeczywistości to właśnie ego i poleganie na sobie często stanowią źródło ich problemu. Jednak osoby, które pragną wyjść z nałogu, muszą tego naprawdę chcieć.

Powinny otworzyć się na możliwość, że grupa i jej reguły są na tyle silne, by pokonać kompulsywną chorobę.  „Dobre chęci” to dla wielu delikatne pojęcie; coś, co trzeba brać na wiarę. Obecnie jednak z pomocą przychodzi nam nauka. Ibrahim Senay, psycholog z University of Illinois w Urbana--Champaign, wymyślił bardzo intrygujący sposób zmierzenia silnej woli i chęci działania oraz zbadania ich możliwych powiązań z intencją, motywacją i zachowaniem zorientowanym na cel.
piątek, 12 sierpień 2011 10:50

Umysł spuszczony ze smyczy

Osoby niezwykle twórcze potrafią dostrzec to, czego nie widzą inni. Zachwycają wspaniałymi dziełami i wynalazkami, jednocześnie szokując swoim dziwacznym zachowaniem. Czy ekscentryzm jest nieodłącznym towarzyszem kreatywności?

Dean Kamen to bardzo znany przedsiębiorca, mający na swym koncie wiele sukcesów. Opatentował setki wynalazków, w tym skuter Segway. Nikt jednak nie widział go nigdy w garniturze czy pod krawatem – ten ekscentryczny wynalazca ubiera się niemal wyłącznie w jeans. W college’u spędził pięć lat, po czym rzucił uczelnię. Nie bierze urlopów, nigdy się nie ożenił. Kamen włada – razem z Ministrami Lodów, Brunchu i Nepotyzmu – swoją prywatną wyspą: Królestwem Północnego Pierożka.

Jego państwo „odłączyło się” od USA i ma własną walutę, mierzoną w jednostkach „pi”. Każdy, kto chce odwiedzić wyspę, musi najpierw otrzymać wizę. W tym celu wypełnia formularz, w którym trzeba na przykład wpisać swoje znaki szczególne na twarzy i pośladkach. 
piątek, 12 sierpień 2011 10:44

Dziwne odmienności świata

Jaki świat jest, każdy widzi. Każdy jednak doświadcza go na swój sposób. Odpowiadają za to różnice w strukturze mózgu.

Psychologowie percepcji i neurobiologowie przekonują, że tym, co łączy ludzi, jest sposób, w jaki odbierają rzeczywistość. Każdy przecież widzi, pomijając osoby z uszkodzeniem mózgu i chore psychicznie, że słońce wschodzi na wschodzie; każdy zachwyca się wonią róży i każdy kurczy się ze strachu, gdy w środku nocy wybudzi go ze snu brzęk tłuczonego szkła.

Naukowcy prowadzący eksperymenty laboratoryjne wzmacniają przekonanie o podobieństwie ludzi, wrzucając wyniki wszystkich uczestników badania do jednego worka – i podając jedynie średnią i odchylenie od niej. Podobne ujednolicenie ma również miejsce w przypadku aktywnych obszarów mózgu widocznych na skanach, które często oglądamy w gazetach, magazynach czy w telewizji. 
Strona 2 z 2