poniedziałek, 28 listopad 2011 13:50

Poznawanie i odżywianie

teoria_poznaniaWymiana materii i przyswajanie form to najważniejsze procesy naszego życia. Kształtują nas i jednoczą ze światem.

Arystoteles wyróżnił w każdej rzeczy dwa czynniki: materię i formę. Materia jest tym, z czego jest rzecz; forma zaś tym, czym ona jest. Rozróżnienie to pozwala nam zrozumieć dwa podstawowe sposoby naszego kontaktu ze światem. Pierwszy polega na przyswajaniu materii, drugi – form. Ten drugi sposób, w którym kluczową rolę odgrywa umysł, nosi zaszczytne miano poznawania.

Co się dzieje, gdy jem kaczkę? Gotowanie, gryzienie, trawienie to procesy, w których pozbawiam kaczkę jej formy, a jej materię rozkładam na „czynniki pierwsze”. Część z nich wydalam, część zaś wchodzi w skład mego ciała. Kaczka, tracąc swą formę, przestaje istnieć; z kolei jej materia, poddając się mojej formie, „zasila” mnie. A co się dzieje, gdy patrzę na kaczkę? Można powiedzieć, że zachodzi wtedy proces odwrotny. Kaczka sobie nadal biega po podwórku. Jej materia pozostaje nietknięta. Pomimo to mój umysł zostaje wzbogacony. Przyswaja on bowiem formę kaczki. Jak w odżywianiu się kaczka „wchodzi” we mnie poprzez swą materię, tak w poznawaniu dzieje się tak poprzez jej formę, a ściślej – poprzez umysłowe odzwierciedlenie formy kaczki.

WOJTYSIAK_Jacek_faksymila




CAŁY FELIETON W AKTUALNYM WYDANIU „PSYCHOLOGII DZIŚ”

czwartek, 24 listopad 2011 09:08

Iluzja gumowej dłoni

PD_peknieta_glowaNie powinniśmy zawsze wierzyć temu, co mówią nasze zmysły.

Pewne badanie pokazało, że możemy wtedy uznać rękę manekina za własną. Eksperymentator położył na stole przed badanym prawą gumową dłoń. Tymczasem prawa ręka uczestnika znajdowała się pod stołem. Następnie badacz pogładził jednocześnie atrapę i lewą rękę badanego, wykonując taki sam ruch. Wynik był zaskakujący. Uczestnik uznał gumową dłoń za część swojego ciała! Gdy eksperymentator położył plastikowego pająka na gumowej dłoni, badany natychmiast strącił go swoją dłonią.

Okazuje się zatem, że stwierdzenie „To jest część mnie” nie jest dla naszego mózgu czymś stałym. Mózgowe odzwierciedlenie naszego ciała jest plastyczne, dzięki czemu może zdarzyć się tak, że obcy obiekt odczuwamy jako własny organ. Dzięki takiej plastyczności osoby niepełnosprawne mogą korzystać z aparatów rehabilitacyjnych i protez.  

Więcej o eksperymentach pokazujących, jak odbieramy bodźce płynące z naszego ciała – przeczytacie w najnowszym numerze „Psychologii Dziś” w artykule „Prawy do lewego” Michaela Springera.
środa, 23 listopad 2011 09:40

Małżeństwo dobre na serce

Wspierający małżonek dobrze działa na serce i otwiera drogę do długowieczności - twierdzą badacze z University of Rochester.

– W trosce o chore serce zwykle zwraca się szczególną uwagę na czynniki ryzyka, takie jak: palenie papierosów, otyłość i wysokie ciśnienie. Okazuje się, że równie ważnym czynnikiem jest satysfakcja z małżeństwa – tłumaczy autorka badań, prof. Kathleen King.

Autorzy badania śledzili losy 225 osób, które w latach 1987–1990 przeszły operacje wszczepiania bajpasów. Poprosili żonatych uczestników i zamężne uczestniczki badania, by ocenili satysfakcję ze związku w rok po przebytej operacji. Pytano również o wiek, wykształcenie, nastroje depresyjne, palenie papierosów i inne czynniki, które mogą wpływać na długość życia osób cierpiących na choroby układu krążenia.
piątek, 18 listopad 2011 10:11

PsychoPOPkultura

Seryjni mordercy, którzy dopuścili się mrożących krew w żyłach zbrodni, z jednej strony budzą przerażenie, z drugiej jednak – ciekawość. Ich historie wielokrotnie zostały opisane i sfilmowane. Co ciekawe, psychopatyczni mordercy cieszą się wielkim powodzeniem u kobiet.


Richard Ramirez (pseudonim Nocny Łowca), aresztowany w 1985 roku, został oskarżony o dokonanie 43 przestępstw (w tym 13 zabójstw, 5 usiłowań, 15 włamań i 4 gwałty). W 1989 roku roku skazano go na karę śmierci. Podczas pobytu w więzieniu ożenił się z Doreen Lioy, swoją oddaną wielbicielką, która zamierza popełnić samobójstwo w momencie wykonania na nim kary śmierci. Ramirez czeka na wykonanie wyroku w Więzieniu Stanowym San Quentin. Jego życie stało się inspiracją m.in. dla horroru „Nocny łowca” (2002).
wtorek, 15 listopad 2011 14:24

Mapa smaku w korze

Na łamach wrześniowego numeru magazynu „Science” naukowcy donoszą o udanym „wymapowaniu” obszarów reprezentacji smaku u myszy.


Badacze zainteresowali się rozmieszczeniem obszarów wrażliwych na smak w korze mózgowej, a więc strukturze odbierającej sygnały z receptorów na języku. Zespół pod kierunkiem Charlesa Zukera z Columbia University w Nowym Jorku odkrył, że obszary reprezentujące smak słodki, gorzki, umami (reagujący na produkty białkowe) oraz słony zajmują odrębne pola w obrębie kory móz­gowej tych gryzoni.
wtorek, 15 listopad 2011 14:14

Ból wykluczenia

Odrzucenie społeczne może roztrzaskać poczucie własnej wartości w drobny mak. Naukowcy zdradzają, jakie są źródła ostracyzmu i jak możemy uśmierzyć doświadczany ból.

 

Pewnego pięknego popołudnia wypoczywałem w parku w towarzystwie mojego czworonożnego przyjaciela. Wygrzewałem się w słońcu, gdy nagle, ni stąd, ni zowąd, uderzył mnie w plecy dysk frisbee. Rozejrzałem się wokół w poszukiwaniu sprawców. Nieopodal dostrzegłem dwóch nieznajomych. Patrzyli na mnie z nadzieją, że odrzucę im zgubę. Tak też zrobiłem. Już chciałem usiąść z powrotem na trawie, gdy, ku mojemu zdziwieniu, mężczyźni znów rzucili dysk w moją stronę.


Dostałem zaproszenie do wspólnej zabawy. Staliśmy we trójkę i podawaliśmy sobie frisbee. Jednak po kilku minutach, właściwie bez żadnego powodu, nieznajomi przestali rzucać dysk w moją stronę. Początkowo wydawało mi się to zabawne, jednak po chwili zrozumiałem, że zostałem wykluczony z gry. Poczułem się zraniony. Padłem ofiarą ostracyzmu.

 

wtorek, 15 listopad 2011 14:06

W umyśle psychopaty

Neurobiolodzy uważają, że nawet najbardziej bezwzględni zabójcy nie zawsze są złymi ludźmi. Cierpią z powodu nieprawidłowości mózgu, która sprawia, że żyją w świecie pozbawionym emocji.

Określenie psychopata natychmiast przywodzi na myśl brutalne i pełne przemocy sceny filmowe z udziałem Jacka Nicholsona jako szaleńca ścigającego swoją rodzinę z siekierą w ręce („Lśnienie”) albo Anthony’ego Hopkinsa jako Hannibala Lectera („Milczenie owiec”). Realny świat dostarcza nam jednak zupełnie innego zestawu obrazów: Ted Bundy jako student prawa i doradca gubernatora stanu Virginia albo John Wayne Gacy jako „Człowiek Roku”, wybrany przez Junior Chamber of Commerce. Psychopaci, jeśli tylko chcą, potrafią być uroczymi i przemiłymi ludźmi.

Autorzy artykułu zbadali zdrowie psychiczne setek więźniów. Chociaż mają przygotowanie niezbędne do rozpoznawania psychopatów, to bezpośrednie zetknięcie z takimi osobami wciąż ich elektryzuje i przyprawia o dreszcz. Jedną z najbardziej uderzających cech psychopatów jest brak empatii. Mogą lekceważyć najbardziej uniwersalne obowiązki społeczne niczym zwykłą błahostkę. Bez skrupułów kłamią i manipulują, nie odczuwając wyrzutów sumienia – właściwie nic nie wzbudza w nich głębszych uczuć.
wtorek, 15 listopad 2011 14:02

Spis treści

WIEK ŚWIADOMOŚCI:
Być jak John Malkovich    
W mózgu znajdują się neurony pojęciowe, które możemy traktować jako komórkową podstawę platońskich idei – wyjaśnia Christof Koch.

W umyśle psychopaty     
Kent A. Kiehl i Joshua W. Buckholtz przekonują, że psychopaci nie są potworami, za jakich bierze ich społeczeństwo, ale osobami z poważnymi deficytami emocjonalnymi.


PRZEDZIWNY CZŁOWIEK:
Kochanie, pomocy! 
   
Dlaczego liczenie na pomoc partnera w realizacji celów może przynieść efekt odwrotny do oczekiwanego – zastanawia się Wray Herbert.


Prawy do lewego
To, która półkula przetwarza bodźce, zależy nie tylko od tego, z której połowy ciała one płyną, ale również od przyjętego układu odniesienia. Pokazują to eksperymenty z udziałem pacjentów z uszkodzeniem jednej półkuli mózgu, które analizuje Michael Springer.

Mózg na luzie
Nasz mózg nigdy nie próżnuje. Gdy my beztrosko leniuchujemy, on ciężko pracuje. Josephina Maier przygląda się aktywności spoczynkowej mózgu.

Koktajl dźwięków
Jak to możliwe, że z chaosu dźwięków potrafimy wyłowić te, które nas dotyczą? – pyta Holger Schulze. Odpowiadają za to specjalne mapy mózgowe.

Inteligentny menedżer
Aneta Brzezicka tłumaczy, czym jest i jak działa pamięć robocza. Zastanawia się też, czy warto ją trenować.

Złodziej osobowości

Otępienie czołowo-skroniowe często pozostaje nierozpoznane – alarmuje Ingfei Chen. Autorka wyjaśnia, jakie są jego objawy i czym się różni od choroby Alzheimera.

Z głową czy z sercem?
Podejmując ważne decyzje, łatwo popełnić błąd. Przed pułapkami, w które możemy wpaść, dokonując wyboru – ostrzega Tadeusz Tyszka.

Ból wykluczenia
Emocjonalne skutki ostracyzmu są tak dotkliwe, że mózg odbiera je jak cierpienie fizyczne. Kipling D. Williams podpowiada, jak leczyć rany spowodowane wykluczeniem społecznym.


wtorek, 15 listopad 2011 09:16

Lek na ból egzystencjalny

Cierpienie związane z ostracyzmem ma charakter nie tylko duchowy, lecz również fizyczny.

Kiedyś mówiono, że introspekcja jest peryskopem pozwalającym zajrzeć w głąb psychiki. Dziś zamiast peryskopu mamy cerebroskop, pozwalający zajrzeć do mózgu. Nie jest to żaden konkretny przyrząd optyczny, ale raczej grupa metod pozwalających na rejestrowanie pracy mózgu i wnioskowanie – na podstawie otrzymanych danych – o tym, jak toczy się nasze życie psychiczne. Christof Koch, autor jednego z najciekawszych artykułów bieżącego numeru „Psychologii Dziś”, pisze o autocerebroskopie, który pozwala „zajrzeć” do własnego mózgu.

Brzmi pięknie, jednak pojawia się tu pewna pułapka. Jak zauważa Koch: „Umysł obserwujący pracę własnego mózgu odsłania właśnie ów umysł, który obserwuje ten mózg”. Odnotowany przez autora paradoks ma swoje źródła historyczne. Ponad 60 lat temu George Kelly pisał o autoodzwierciedlaniu. Zwrócił uwagę, że każda teoria psychologiczna powinna wyjaśniać procesy, które doprowadziły do jej powstania. Trudno to kryterium spełnić.

Na przykład, gdyby przyłożyć je do koncepcji behawiorystycznych, należałoby przyjąć, że powstały one w wyniku pojawienia się specyficznego układu wzmocnień w życiu ich twórców – musieli podczas swojej kariery naukowej spotkać się z wieloma nagrodami i karami, które sprawiły, że zbudowali taki a nie inny system teoretyczny. Zapewne nikt nie chciałby się przyznać do takiego rodowodu własnych pomysłów.

Wróćmy jednak do Kocha. Znalazł on możliwość obserwowania pracy mózgu i odpowiadającej mu aktywności umysłowej. Wykorzystał fakt, że podczas leczenia padaczki niektórym pacjentom wszczepia się mikroelektrody rejestrujące aktywność niewielkich grup neuronów. Przy okazji stwierdzono, że w mózgu znajdują się komórki „pojęciowe”. Ulegają one pobudzeniu tylko wtedy, kiedy człowiek ma do czynienia z egzemplarzem jakiegoś pojęcia.

Odwołajmy się do przykładu: kiedy widzimy Kubę Wojewódzkiego w różnych jego wcieleniach, uaktywnia się stale ta sama grupa neuronów, nieważne, jak w danym momencie Kuba jest ubrany lub uczesany. Co więcej, ta sama grupa neuronów uaktywnia się, kiedy tylko słyszymy jego głos albo widzimy jego nazwisko w gazecie.

Dalsze badania wykazały, że w przypadku obrazów wieloznacznych, powstałych na przykład przez nałożenie na siebie fotografii Marilyn Monroe i Josha Brolina, świadome koncentrowanie się na jednej interpretacji sprawiało, że aktywizowały się tylko neurony odpowiadające danemu obrazowi. A zatem osoba badana za pomocą własnych myśli kontrolowała aktywność niewielkich obszarów mózgu. Już dawno podejrzewano, że ludzie posiadają takie zdolności, o czym świadczyły niektóre badania nad konsekwencjami medytacji transcendentalnej, jednak dopiero Christof Koch dostarczył twardych dowodów ich istnienia.

Ból i choroba stały się okazją do zdobycia niezwykle ważnych informacji dotyczących funkcjonowania psychiki człowieka. Niektórzy powtarzają za Nietzschem: „Co cię nie zabije, to cię wzmocni”. Jednak istnieją takie rodzaje bólu, które działają wyjątkowo destruktywnie. Należy do nich ból wykluczenia. Cierpienie związane z ostracyzmem ma nie tylko charakter duchowy, lecz także fizyczny. Kipling Williams w swoim artykule pisze, że w mózgu ludzi wykluczonych następuje wzrost pobudzenia w części grzbietowej kory przedniego zakrętu obręczy.

Sama nazwa anatomiczna mówi nam mniej aniżeli informacja, że ta część mózgu związana jest z emocjonalnym aspektem bólu fizycznego. Badania wykazały, że podawanie paracetamolu zmniejszało jej pobudzenie. Chciałoby się powiedzieć, że wynika stąd bardzo prosta porada: kiedy zostaniemy poddani ostracyzmowi, nie pozostaje nic innego, jak pójść do apteki po duże opakowanie apapu – i sprawa z głowy. Wszystko wygląda pięknie w laboratorium, ale spróbujmy udzielić takiej porady „oburzonym” w Hiszpanii czy w Polsce.

Z jeszcze większym problemem spotykamy się, kiedy wykluczenie następuje ze względu na cechy, na które nie mamy żadnego wpływu, np. wiek. Seniorom odmawia się prawa do godnej pracy, do pewnych typów aktywności (osoba starsza nie zostanie wpuszczona do klubu przez rosłego bramkarza, bo psuje innym nastrój) czy prawa do korzystania z karty kredytowej banku, którego klientem jest od dawna. Psychologiczne konsekwencje wykluczenia są bardzo poważne.

Aby sobie z nim poradzić, nie wystarczy tabletka apapu czy panadolu: potrzebne jest uświadomienie sobie, że wszystkich nas łączy podobny los. Tworzenie gett dla kogokolwiek (czy to młodych, czy bogatych) sprawia, że wykluczeni reagują gwałtownie. W warunkach laboratoryjnych ostracyzm przyjmuje pewną formę dokuczania innym, o czym pisze Williams. Poza laboratorium reakcje mogą być bardziej zróżnicowane. Tego jednak badacze zamknięci w sterylnych laboratoriach mogą nie zarejestrować.

prof. Tomasz Maruszewski
czwartek, 10 listopad 2011 10:35

Puzzle psychologiczne - rozwiązanie konkursu

puzzle_ Jest już nowa „Psychologia Dziś” – mamy dla Was konkurs związany z tematyką numeru.

Poniżej krótki opis, który pomoże Wam odgadnąć, o czym między innymi będziecie mogli poczytać w bieżącym wydaniu „Psychologii Dziś”.

 

Brenda Rapp, neuropsycholog z Cognitive Science Department na Johns Hopkins University w Baltimore, przeprowadziła kilka bardzo ciekawych eksperymentów wykorzystujących pewien efekt. Oto jeden z tych eksperymentów: Badany kładł dłonie na stole, pod którym zamontowano dwa pedały. Jedną z dłoni badanego pobudzano wibracjami. Przy silnym bodźcu uczestnik eksperymentu miał nacisnąć pedał umieszczony pod prawą nogą, a przy słabej wibracji – pedał umieszczony pod lewą nogą. Badana osoba reagowała szybciej na silną stymulację prawej dłoni (odpowiadała wtedy prawa noga) oraz na słabą wibrację lewej dłoni (odpowiadała lewa noga).

Zjawisko obserwowane w badaniach Rapp polega na tym, że zgodność przestrzenna pomiędzy bodźcem i reakcją przyczynia się do bardziej efektywnego wykonania zadania. Podaj nazwę tego efektu.

Strona 2 z 2