środa, 29 grudzień 2010 11:41

Takie same, choć zupełnie różne

Mózgi kobiet, choć mniejsze od męskich, wcale nie są mniej sprawne. Przeciwnie: w różnych sytuacjach działają często lepiej i szybciej.

Około 100 lat temu pewien neurolog z Lipska porównał wielkości głów mężczyzn i kobiet, opierając się na danych uzyskanych od zaprzyjaźnionego mistrza kapelusznika. Wynikało z nich, że „normalny mężczyzna, nawet niewysoki, musi mieć obwód głowy co najmniej 53 cm, podczas gdy kobiecie wystarczy zaledwie 51 cm. A zatem do wykonywania obowiązków kobiecie wystarczy mózg mieszczący się w głowie o obwodzie 51 cm, mężczyźnie zaś nie.

W mózgu mężczyzny bowiem tkwią już od samego początku inne potencjały”. Tekst ten został umieszczony w publikacji pod zamiennym tytułem „O niedorozwoju umysłowym kobiety”. Nie muszę chyba dodawać, jakiej płci był autor...

Rzeczywiście, kobiety mają mniejsze mózgi. Czy jednak ma to wpływ na sprawność umysłową i możliwości intelektualne? Dziś uważa się, że wielkość mózgów kobiet i mężczyzn jest proporcjonalna do wielkości ciała, a obie płcie nie różnią się pod względem możliwości intelektualnych. Skoro tak, to w jaki sposób mniejszy mózg kobiecy może wykonywać równie skutecznie pracę, w którą u mężczyzn zaangażowana jest większa masa tkanki nerwowej?

Mniejszy, bardziej efektywny

Niektóre dane sugerują, że – przynajmniej w pewnych sytuacjach – mózg kobiecy pracuje bardziej efektywnie. Jedno z badań aktywności mózgowej pokazało, że mężczyźni o wybitnych uzdolnieniach matematycznych zużywają do rozwiązywania zadań więcej energii niż ich równie uzdolnione koleżanki. Część badaczy tłumaczy wysoką skuteczność mniejszych kobiecych mózgów gęstszym upakowaniem w nich neuronów. Sandra Witelson wraz ze swoimi współpracownikami wykazała na przykład, że w obszarze skroniowym zwanym planum temporale, który jest związany z kontrolą procesów językowych, gęstość neuronów u kobiet jest przeciętnie o 11 procent większa niż u mężczyzn.

Mniejsze mózgi kobiece mogą więc działać równie sprawnie jak większe męskie nie tylko dzięki bardziej efektywnemu ich wykorzystaniu, ale też dzięki gęstszemu upakowaniu neuronów. Warto zauważyć, że mózgi mężczyzn starzeją się szybciej niż mózgi kobiet. Największej degeneracji ulegają płaty czołowe i skroniowe, a więc struktury, które są silnie aktywowane u panów w czasie wysiłku umysłowego. Ponieważ nadmierna czy patologiczna aktywność neuronów może prowadzić do wydzielania się substancji szkodliwych (np. glutaminianu), nasuwa się zaskakujący wniosek, że to właśnie wysoka aktywacja mózgu u mężczyzn sprzyja procesom prowadzącym do ich wczesnej śmierci. Oczywiście nie chcę tu dowodzić, że myślenie szkodzi... Wręcz przeciwnie, wiele danych wskazuje, że aktywność umysłowa utrzymuje nasz mózg w dobrej kondycji. Te dane powinny jednak stanowić przestrogę dla wszystkich pracoholików, którzy nadmiernie przeciążają swój mózg.



Aby przeczytać ten artykuł kup wydanie archiwalne „Psychologii Dziś”.